O Korze

Kora, dla niej każdej chwili życia szkoda, liczy się nawet najmniejsza przygoda.
Lipiec 2008 rok- o Korze
Naszym największym przyjacielem jest Kora- piękna, trzyletnia sunia. Urodziła się 24 grudnia w Górach Świętokrzyskich. Jej matką jest urocza Czuma , a ojcem- budzący respekt Max. Wiecznie zadowolony i roześmiany pysk naszej psiej przyjaciółki zdobią duże, sterczące zabawnie uszy oraz długi, zwieszony na bok język, a jej tułów- ogromne łapy i bez końca merdający ogon! Kora jest krótkowłosa i pięknie umaszczona. Jej gęste, błyszczące futro mieni się odcieniami brązu, beżu i czerni. To, co najbardziej w niej kochamy to wierne, pełne miłości spojrzenie, które sprawia, że nie sposób jej nie pogłaskać! Kora, jak każdy owczarek kocha biegać potrzebuje różnych zajęć, takich jak na przykład szukanie ukrytych przedmiotów. Uwielbia też aportowanie (szczególnie patyków większych od siebie), pływanie latem w jeziorze, hasanie po lesie. Jest wówczas niezwykle żywiołowa i aktywna. Kora cechuje się nie tylko siłą, ale również mądrością o czym świadczy fakt, że zna sporo komend, m.in. daj głos, pokaż jaka jesteś wierna, smutas, piątka, cześć, zostaw, szukaj...Uczy się też czołgaj, zdechł pies, kółeczko. Jest, także psem wykazującym niezwykłą cierpliwość- widać, to zwłaszcza podczas zabaw ze świnką morską lub chomikiem. Bardzo zabawnie jest obserwować, jak z wielką delikatnością obwąchuje zwierzątka, marszcząc przy tym śmiesznie swój lśniący, duży nos! Inną zaletą naszej suni jest również wielki zapał, jaki wykazuje w czasie wspólnych ćwiczeń. Wielką satysfakcje i przyjemność daje chwila, gdy Kora płynnie wykonuje wydane przez nas polecenia! Kora, niestety tak jak każdy, posiada również wady. Do największej z nich zaliczamy chęć dominacji jaką przejawia podczas wspólnych spacerów. Głównym tego objawem jest ciągnięcie na smyczy. Puszczona jednak wolno, zachowuje się grzecznie i wraca na komendę. Nie zmienia to jednak faktu, że jest psią wariatką, cieszącą się każdą minutą zycia. Kora jest najwspanialszym przyjacielem, jaki może istnieć! Wystarczy tylko spojrzeć w jej pełne miłości ślepia, by cały zły humor prysnął! Kochamy Korę i nie wyobrażamy sobie bez niej życia!
* * *
Luty 2010 rok- Kim jest dla nas Kora?
Ideałem nie jest, nie ma ideałów, z resztą- nawet jeśli są, to co to za życie z kimś idealnym. Korze do bycia idealnym bardzo daleko, ale dzięki niej nasz świat jest barwniejszy, fajniejszy i zdecydowanie bardziej weselszy. Kora każdego dnia wnosi do naszego domu całe tony radości, sprawia, że wszelkie smutki idą precz, ustępują miejsca uśmiechowi na twarzy. Gdybyśmy miały napisać jedno słowo, kim dla nas jest, napisałybyśmy po prostu: przyjacielem. Przyjacielem na dobre i na złe, przyjacielem który nigdy nie zawiedzie, który zawsze i wszędzie będzie z nami.
Kora, zwana również Korciastą, urodziła 24 grudnia 2004 roku, w ten szczególny dla wszystkich dzień. Dla innych był on wyjątkowy, ze względu na świąteczną datę, dla nas był on wyjątkowy podwójnie- w ten dzień przecież na świat przyszedł pocieszny szczeniak, o grubych łapkach, sterczących uszach i rozmachanym ogonie, który już 28 lutego 2009 roku miał zawitać w naszym domu. Tak, tego właśnie dnia rozpoczęła się nasza przygoda, nasza wspólna przygoda. Nasza i Kory. Od tej chwili zaczęliśmy zawiązywać więź i poznawać się nawzajem, a ta znajomość trwa do dziś i będzie trwała jeszcze długo. Jak najdłużej.